Nowy rok rozpoczęłam z przytupem!


Nowy rok rozpoczęłam z przytupem. A to wszystko dlatego, że po raz pierwszy w swoim życiu miałam przyjemność wziąć udział w Finale Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. W tym momencie chciałabym bardzo serdeczne podziękować zespołowi CREO, bez którego pewnie by do tego nie doszło 😉 Ale wracając do 26. stycznia 2025 roku…

Grupa trzech osób przebranych za kolorowe trolle.

Swój pierwszy dzień jako sztabka wykorzystałam w 100%.

Od samego rana pomagałam w wydawaniu identyfikatorów wolontariuszom rozpoczynającym kwestowanie. Była to świetna okazja do poznania osób angażujących się w działanie Orkiestry. W naszym sztabie pojawiały się grupki znajomych, całe rodziny z dziećmi, a nawet psiak ze swoją właścicielką. Wszyscy uśmiechnięci i pozytywnie nastawieni. Wielu z nich przygotowało na tę okazję specjalne stroje. Największe wrażenie wywarło na mnie przybycie pewnej mamy z dziećmi, którzy prezentowali się fantastycznie w przebraniach trolli, niczym żywcem wyjęci z bajki. 

Przez resztę dnia pomagałam natomiast w przygotowaniach do wieczornego liczenia, a także nawiązywałam nowe znajomości z Paniami z Klubu Starszaka. Dowiedziałam się, że wiele z nich gra z Orkiestrą już od wielu lat i czeka w sztabie aż do samego końca na poznanie całkowitej kwoty zbiórki. Ja niestety do samego końca zostać nie mogłam, bo następnego dnia czekała na mnie szara rzeczywistość i dwa zaliczenia na studiach. Ze sztabu wyszłam jednak uśmiechnięta i pełna dobrej energii, po drodze mijając przechodniów z naklejonymi na kurtkach czerwonymi serduszkami.

Udział w Finale Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy od środka był dla mnie zupełnie nowym przeżyciem.

Tego dnia miałam przede wszystkim okazję, żeby poznać osoby odpowiedzialne za całe to zamieszanie. Wszyscy z własnej, nieprzymuszonej woli zrezygnowali z wolnej niedzieli i leniwego odpoczynku, żeby świetnie się bawić, a przy tym zrobić coś dobrego. Do tej pory jestem pod ogromnym wrażeniem panującej dzięki nim atmosfery – wesołej, trochę szalonej, ale przede wszystkim bardzo pozytywnej. Z pewnością było to jedno z najfajniejszych w moim życiu doświadczeń i mam nadzieję, że stanie się ono już moją tradycją. 

Czekajcie na mnie w 2026 roku 😉

Autorka artykułu

Aleksandra Kabulla

Scroll to Top